skejtin
Link 15.01.2009 :: 12:47 Komentuj (4)
Mimo zimy są zajawkowicze, którzy śmigają na rolkach w trzaskających mrozach.
Zdjęcia wczorajsze.
Rurka obok Markpolu, trzeba się śpieszyć bo już niedługo zniknie tak samo jak cała hala:

A tutaj skrzyżowanie Tamki i Kopernika, parking Kerfura w którym zawsze śmierdzi.


Nowy blog i nowy skwer
Link 31.12.2008 :: 17:10 Komentuj (1)
Po pierwsze chcę zarekomendować blog mojego brata:
to022.fotolog.pl
Zaczął od zdjęć mostów Warszawskich. Bardzo fajne fotki. Nie śmiejcie się z niego bo będzie mu przykro :-)
A po drugie parę słów o nowym, ostatnim już wyremontowanym fragmencie Krakowskiego Przedmieścia.
SKWER HOOVERA
Herbert Hoover to amerykański polityk i prezydent USA. Organizował pomoc Polsce po pierwszej wojnie światowej. Od 1922 roku skwer nosi jego imię.
Po wojnie pochowano tutaj kilku żołnierzy AL, których grób w tym roku usunięto. A szkoda, bo surrealistycznie położony przy Trakcie Królewskim przypominał, że po wojnie każdy wolny kawałek ziemi pokryty był grobami. No cóż, żołnierze po raz drugi zostaną pochowani na Wojskowych Powązkach.
Przed wojną w tym miejscu Krakowskie rozdzielało się na dwie części, na skwerze były kamienice mieszkalne. Teraz będzie pawilon handlowy, galeria i kawiarnia. Ogólnie ładnie, chociaż sądzę że duszy to miejsce nabierze latem, kiedy na pięknych drewnianych ławkach zasiądą piękne warszawianki w zwiewnych sukienkach. Trza jednak przyznać, że miejsce wyjątkowo fotogeniczne nawet zimą:




A po tych świecących płytach wnoszę, że architekt jest fanem Majkela kiedy jeszcze był czarny.

goł a dens on de flor!
WUZETKA - warszawskie ciastko.
Link 31.12.2008 :: 16:24 Komentuj (4)
O trasie Wschód-Zachód już kiedyś było. Krótkie przypomnienie: pierwsza wielka inwestycja w powojennej Warszawie, oddana 22 lipca 1494. Przez wiele lat była też tranzytem przez Warszawę. Co by nie mówić o odbudowie Warszawy to trasa WZ stanowi jeden z jej najlepszych elementów, na ówczesne możliwości była naprawdę czymś niezwykłym w skali europejskiej. Dzięki niej zresztą utworzono wielki i piękny plac Zamkowy. Jedynie kolumnę przesunięto o 6 metrów...
Ale dziś chciałem o ciastku o tej samej nazwie. Nie będzie żadnej wiedzy, ale moją własną autorską teorią na jego temat, która powstała dzisiaj jak stałem w kolejce w cukierni. Mianowicie, ciastko to jest wizualizacją ULICY. Czarny pas, biała ciągła linia i potem drugi pas. I co, fajna teoria? Można ją sprzedawać znajomym z mniejszych miast. Sami spójrzcie:

A na koniec jeszcze dwa zdjęcia ważnych elementów trasy. Tunelu samochodowo-tramwajowego, który wystąpił w wielu filmach i reklamach, oraz najstarszych schodów ruchomych w Polsce. Początkowo obsługiwane ręcznie przez pana schodowego, którą to funkcje jeszcze w latach 80 pełnił mój wujek. Jedyny minus że jest tam taki regulamin, tyle zakazów, że właściwie lepiej tam nie wchodzić...


Groby
Link 18.11.2008 :: 13:20 Komentuj (1)
Zgodnie ze słowami Józefa Piłsudskiego: "kto nie ceni i nie szanuje swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości", warto czasem wybrać się na Powązki. Dobra rada wujka piotrka: jak zostaniesz na cmentarzu po zamknięciu bram to zawsze możesz obudzić księdza i wyjść przez kościół.
Bronisław Geremek.

Jacek Kuroń.

Jeszcze bez pomnika.

I z nowym, tegorocznym pomnikiem. Skała.
Krzysztof Kieślowski.

Władysław Kopaliński.

Zdzisław Maklakiewicz.

Zginął tragicznie. Będąc pijanym stanął w obronie prostytutki, za co został śmiertelnie pobity. Rzecz miała miejsce w okolicach Hotelu Europejskiego. Wspomnijże przechodziu!
Stanisław Grzesiuk

Kazimierz Górski.

Skradziono metalową piłkę z pomnika. A żeby im uszy zgniły i groby chujami porosły.
Władysław Gomułka vel. towarzysz Wiesław

Jerzy Ficowski

Ten pomnik podoba mi się głównie przez tekst, który sam właściciel napisał:
Ja
niżej podpisany
Jerzy Ficowski
przenosząc się dnia 9 maja 2006 roku
do wieczności
(wersja równouprawniona: do nicości)
zakończyłem tutejszą egzystencję
nie ukończywszy niczego
zgodnie z regulaminem stwórcy
i z odwieczną praktyką
mieszkańców tego źle pomyślanego
i jeszcze gorzej prowadzącego się świata
- usilnie proszę
moich bliskich i moich dalekich
o błogosławieństwo uśmiechu
i łaskę pogody ducha
zamiast westchnień i smutku,
bowiem nie stało się
nic nadzwyczajnego
za spełnienie tej prośby
z góry wszystkim dziękuję
i za kłopot przepraszam
/-/ Jerzy Ficowski
Warszawa
poza zasięgiem czasu
Powązki to dobre miejsce na spacer. Zresztą każdy cmentarz do dobre miejsce na spacer, a zwłaszcza stary cmentarz to dobre miejsce na spacer.
Warszawa jest wszędzie.
Link 06.11.2008 :: 00:58 Komentuj (3)
Cześć i czołem! Narażając się na wściekłe ataki platformy obywatelskiej dotyczące mojej absencji jednak dodam tę notkę. Miała pojawić się zaraz po wakacjach i jakoś się zeszło... No ale skoro to historyczny dzień z powodu że biały dom stał się dziś białym barakiem to i ja swój mały przełom uczynię i się w sobie zbiorę i napiszę relację z wakacji!
Nie jest to zwykła relacja z wakacji. Miałem to niebywałe szczeście, że wszędzie gdzie byłem znalazłem kawałek Warszawy. To zawsze fajnie być gdzieś hen i zobaczyć imię swojego miasta.
Zaczniemy od środa lokomocji. Oczywiście Warszawa, najbardziej kultowe osiągnięcie fabryki FSO na Żeraniu.

We Wrocławiu Warszawa jest źródłem kultury... KINO WARSZAWA

W Krakowie w Warszawie się przekimasz - HOTEL WARSZAWSKI

W Pieszczanach na Słowacji w Warszawie można się najeść. Niestety zgubiłem zdjęcie gdzie widać nazwę, więc musicie mi wierzyć na słowo, że restauracja w hotelu Balnea Splendid nazywa się Warszawa.

W czeskiej Pradze to już całkiem jak w domu, przespacerować się można po Warszawie - ULICA VARSAVSKA. Tylko warszawianki u nas ładniejsze.

Na zakończenie ślady Warszawy we Lwowie. Wyróżniający się czarny grób na cmentarzu Orląt Lwowskich we Lwowie bardzo blisko jest związany z Warszawą. Z tej właśnie mogiły pochodzi ciało żołnierza, które obecnie spoczywa w Grobie Nieznanego Żołnierza na Placu Piłsudskiego. Historia jest bardzo ciekawa. Mianowicie, w okresie XXlecia międzywojennego modne stały się groby nieznanego żołnierza. W 99% przypadków tworzono jednak mogiły symboliczne. A grób w Warszawie przygotowano zajebiście i naprawdę jest to grób, a nie pomnik.
Najpierw przygotowano listę polskich mogił żołnierskich rozsianych po świecie. Następnie wylosowano cmentarz. Padło na Lwów. Później wylosowano mogiłę. I to właśnie to miejsce widoczne na zdjęciu. Ale to nie koniec. Bo po wykopaniu okazało się, że w tym grobie leżą TRZY ciała. No więc matka jednego z poległych i nieodnalezionych żołnierzy wybrała zmarłego, który został uroczyście ekshumowany, wśród orszarku na barkach generalicji przewieziony na dworzec, tam na otwartym wagonie powoli odjechał do Warszawy. Ponoć ludzie ustawiali się na całej trasie by oddać hołd nieznanemu żołnierzowi poległemu za Rzeczpospolitą. W Warszawie ta sama historia, wielka gala i honorowo został ten mężczyzna pochowany na Placu Piłsudskiego, wówczas Saskim.


Napis na płycie głosi: "Zwłoki zabrano dnia 29 października 1925 r i uroczyście przewieziono w dniach 30-31 października i 1 listopada do Warszawy gdzie pochowano w mogile na placu Piłsudskiego dawniej Saskim jako zwłoki nieznanego żołnierza."
POCZUJ WARSZAWĘ NA WŁASNEJ SKÓRZE
Link 27.10.2008 :: 20:20 Komentuj (5)

“Poczuj Warszawę na własnej skórze” to wystawa warszawskich tatuaży przygotowywana przez pracownię graficzną Oneshot Design. Po spektakularnym sukcesie powstańczej wystawy “MIASTO FENIKSA - War*saw everything” zorganizowanej z Miastem Stołecznym Warszawa i Muzeum Powstania Warszawskiego postanowiliśmy skupić się tym razem nie na mieście, a na ludziach. Bo przecież to właśnie ludzie, Warszawiacy - ci od pokoleń i ci młodzi, tworzą klimat tego niezwykłego miejsca. Po raz kolejny chcemy zadać kłam twierdzeniu, że “w Warszawie nie ma Warszawy”.

Na wystawie, która odbędzie się w klubie Migawka pokażemy około 25-30 tatuaży związanych z Warszawą. Ilu ludzi tyle spojrzeń na nasze miasto - są więc tatuaże historyczne i całkiem współczesne, przedstawiające miejsca i idee. Pojawia się Syrenka i Powstańcy, herby klubów sportowych i daty. Ale są też dziary przedstawiające Pałac Kultury a nawet... Hutę na Żeraniu! Nawiązaliśmy również kontakt ze znanymi postaciami, które pokazały nam swoje warszawskie tatuaże: Eldo, Wilku, Bilon, Piotr Kędzierski, Zofia Klepacka, Stasiek Wielanek, DJ Mini, Blitz.

Imprezie patronuje Echo Miasta, Co Jest Grane, Tatoo Fest i LIM TV. Sponsorem wystawy jest Ad Studio. Współpracujemy ze studiem tatuażu Gulestus. Zdjęcia wykonali fotografowie z Oneshot Design oraz Albert Zawada.
Już dziś zapraszam na stronę www.poczujwarszawe.pl, na której znajduje się pełna galeria.

MIASTO FENIKSA – WAR*SAW EVERYTHING
Link 21.07.2008 :: 22:39 Komentuj (10)


Od 1 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu przy ul. Miodowej, będzie można oglądać plenerową wystawę pt.: „MIASTO FENIKSA – WAR*SAW EVERYTHING”, poświęconą pamięci Powstania Warszawskiego. Ekspozycja składać się będzie z 28 fotomontaży łączących fotografie wykonane podczas Powstania Warszawskiego ze współczesnymi zdjęciami tych samych miejsc. Wystawa będzie można oglądać do końca sierpnia.
Twórcy „Miasta Feniksa” pragną pokazać bohaterską i niezwykłą historię miejsc, które mijamy każdego dnia, często nie zdając sobie sprawy, że Warszawa nie zawsze wyglądała tak jak dziś. Zaledwie 64 lata temu stolica leżała w gruzach i wydawało się, że tylko cud może spowodować, że się odrodzi. Cud się wydarzył i Warszawa, jak Feniks z popiołów, powstała na nowo.
Wykorzystanie dosłowności formy, jaką niesie za sobą technika fotomontażu, to odpowiedź na oczekiwania dzisiejszego widza, do którego przemawia przede wszystkim obraz, dosłowność i wyrazistość. Fotomontaż spełnia wszystkie te warunki. Każdy z obrazów jest opisany, a dodatkowymi elementami prezentacji są fragmenty tekstów i wierszy powiązanych z przedstawianym miejscem. Oprócz wymienionych elementów przy każdym fotomontażu umieszczone zostaną oryginalne zdjęcia, z których powstał.
Pełna galeria fotomontaży znajduje się na stronie internetowej WYSTAWY.
Organizatorem wystawy jest Biuro Promocji Miasta i pracownia graficzna Oneshot Design.
Mówią mury.
Link 20.06.2008 :: 08:50 Komentuj (8)
Uwielbiam dyskusje na murach, wszelkie dopiski, przeróbki i tym podobne. Nie mam na myśli przerobienia "Legia pany" na "Legia pały" ale na przykład takie coś jak na zdjęciu, z ulicy Nowolipie na Woli.

Nie mówię szeptem gdy mówię skąd jestem
Link 18.06.2008 :: 18:08 Komentuj (7)
Lokalni patrioci.


Tatuaże wykonał ADOLF.
Za milczących bohaterów
Link 16.06.2008 :: 17:49 Komentuj (4)
Nastało lato a więc statożytną tradycją Warszawiaki jeżdżą na weekendy na zieloną trawkę. Kiedyś wystarczyło na Saską Kępę albo Bielany. Dziś trzeba już trochę dalej, więc na przykład Kampinowska Puszcza proszę ja Was. Nie wiem jak inni, ale ja to się przyrodą szybko nudzę, wolę ją w charakterze tła. No bo co, drzewa mam oglądać? Krzaki? 6 i pół minuty w przerwie na papierosa a dalej to bym wolał jakiś zabytek, kamienice, pałac, most, pomnik albo chociaż plac albo nowoczesną architekturę.
No i właśnie z tego powodu w niedzielę pojechałem do Palmir. Z centrum to będzie jakieś kilometrów, od granicy Warszawy na Bemowie 30.
Jedziemy Górczewską, wyjeżdzamy z Warszawy w Stronę Babic. Tam całkiem fajna ścieżka rowerowa aż do Starych Babic, tam skręcamy na Lipków, a potem kierujemy się na Truskaw. W Truskawiu możemy albo pojechać sobie szosą a potem brukowaną drogą i to jest bardzo prosta i przyjemna trasa. Drugą opcją jest czarny szlak im. Kazimierza W. Wójcickiego przez las, który w sumie to jest naprawdę zajebisty, trochę górek, trochę zjazdów, więc kosztuje to trochę wysiłku ale jest bardzo przyjemnie. Dojazd można sobie zobaczyć TUTAJ.. Polecam pojechać w jedną stronę szlakiem a wrócić szosą, bo też jest przy nim pare ciekawych rzeczy.
Pomnik w Truskawiu.




POMNIK JERZYKÓW
przy drodze pomiędzy Truskawiem a Palmirami

CMENTARZ W PALMIRACH

Niemcy mordowali Polaków i Żydów w lasach wokół Palmir od 1939 do 1943 roku. Wykorzystali niewidoczną z powietrza, wybudowaną przed wojną przez Polaków drogę i tory wgłąb lasu, gdzie umieszczonomagazyny broni. W tym rejonie toczyły się podczas Kampanii Wrześniowej ostre walki, ostatecznie Polacy wysadzili magazyny żeby nie wpadły w ręce szwabów. W ich miejscu nadal jest wielki dół, który potocznie nazywany jest po prostu "po wybuchu". Tą drogą od początku okupacji Niemcy prowadzili ludzi w głąb lasu, a zasłaniające drogę korony drzew traktowali jako kamuflaż przed obserwacjami lotników. Po drodze na cmentarz mijamy "palmirską polanę śmierci", gdzie dokonywano egzekucji - oznaczona betonowymi słupami i tabliczką. Niemcy mordowali głównie więźniów Pawiaka, sprawiając wrażenie, jakby przenosili ich do innych obozów. Wydawali nawet dodatkowe racje żywności, oddawali zarekwirowane przedmioty. Generalnie mocno maskowali to miejsce, sadzili na grobach drzewa, ale miejscowa ludność i leśnicy oznaczył miejsca zbrodni i przekazał informacje Armii Krajowej.
Ofiarami byli więźniowie polityczni, członkowie podziemia i inteligencja. Z ponad 2200 zwłok (część ludzi pochowało rozpoznanych na własną rękę) udało się rozpoznać zaledwie kilka procent.
W okolicy znaleziono jeszcze wiele zbiorowych grobów Polaków zamordowanych przez Niemców, między innymi niedaleko Stefanowa, Młocin, Szwedzkich Gór, Wólki Węglowej.
Tablica przy wejściu

Tablica przy wejściu. Napis jest przepisany z tekstu wydrapanego na ścianie w celi więzienia Gestapo w Alei Szucha.




WCZORAJ
Link 13.06.2008 :: 15:32 Komentuj (1)
jeszcze dzisiaj jak pomyślę to mnie bierze jasna cholera.
przepraszam że nic dawno nie dodałem, ale we wtorek bronię dyplom i nie mam czasu, poprawię się po wtorku.
dzisiaj tylko jedna dygresja.

Serwus
Link 29.05.2008 :: 16:08 Komentuj (7)
Myślałem już o tym, że czas się przedstawić. A skoro pojawiła się już taka wola też z drugiej strony to się decyduję. Nie oczekuję, że po tym nagle nie będę mógł się opędzić od fanów, bo pożyczyłem zajebiaszczą hulajnogę, która śmiga lepiej niż ferari po puławskiej.
Tak więc.. cześć, jestem Piotrek. Piotrek z Kobyłki.


a jeśli komuś nic nie mówi ten cytat to proszę sobie obejrzeć:
Rondo 1
Link 26.05.2008 :: 08:25 Komentuj (7)

Wysokość: 192 metry
Piętra: 40 - 10 pięter w dolnej, niższej części ze sklepami i usługami
Powierzchnia: 70 000 metrów kwadratowych
Czas budowy: 7.VIII.2004 - 7.III.2006
Projektant: pracownia Skidmore, Owings and Merrill przy współpracy z warszawską pracownią AZO
Inwestor: Rondo ONZ Project Development Sp. z o.o. / Hochtief
Ilość wind: 18 + 2 towarowe
Czas oczekiwania na windę: maksymalnie 30 sekund
Budynek jest ultra nowoczesny, w tej chwili pewnie najnowocześniejszy w Warszawie. System BMS pozwala z poziomu komputera OSOBISTEGO sterować temperaturą i oświetleniem w pokoju. Czujecie? Nawet nie trzeba wstawać żeby zapalić światło.
Budynek zaprojektowano tak, aby można było połączyć go bezpośrednio ze stacją metra ONZ, ale w najnowszych projektach stacja ma powstać po przeciewnej stronie Ronda :-)

Śródmieście
Link 25.05.2008 :: 16:53 Komentuj (0)
"Przytulam głowę do pałacu, to miasto znam
Neony mówią mi dobranoc, klasyczny stan..."

Wisłostrada
Link 25.05.2008 :: 16:50 Komentuj (3)
Mnie tak irytuje trochę ta Wisłostrada, która odcięła miasto od rzeki.

Jednak nie sposób odmówić jej pewnego rozmachu. To może trochę o tak zwanej Wisłostradzie. Tak określa się kilkanaście ulic biegnących wzdłuż lewego brzegu Wisły. Są to: Pułkowa, Wybrzeże Gdyńskie, Wybrzeże Gdańskie, Wybrzeże Kościuszkowskie, Wioślarska, Solec, Czerniakowska, Powsińska, Wiertnicza, Przyczółkowa i Łukasza Drewny. Jej główny odcinek jest między Wybrzeżem Gdyńskim a ulicą Czerniakowską. Wisłostrada biegnie pod wszystkimi warszawskimi mostami poza Siekierkowskim, bo tam Wisłostrada odbija już w stronę południowo-zachodnią. Ma zaledwie kilka skrzyżowań ze światłami, reszta trasy jest bezkolizyjna, blisko kilometr biegnie w tunelu. W najwęższym miejscu ma dwa pasy w każdą stronę.